Projekt Printimus Pinball stworzyło dwóch zaprzysięgłych fanów flipperów: Marcin Krysiński, trzeźwo myślący przedsiębiorca z dużym doświadczeniem – szef drukarni Printimus i firmy ticketingowej KupBilet.pl, miłośnik flipperów oraz Łukasz Dziatkiewicz, współzałożyciel i prezes Polskiego Stowarzyszenia Flipperowego, dziennikarz, entuzjasta i popularyzator flipperów, marzyciel, ale czasem i wizjoner. Postanowiliśmy założyć pierwszy w Polsce klub im poświęcony. Najpierw w 2013 r. zorganizowaliśmy dziewięć ogólnopolskich turniejów. W następnym roku zaczęliśmy udostępniać go także na różne imprezy i eventy. Serdecznie Państwa do nas zapraszamy.

 

 

 

Marcin: Miałem 7 czy 8 lat, gdy po drodze ze szkoły zaglądałem do kawiarni, która nazywała się bodajże Kasia. Mieli tam elektromechanicznego „Bronco" z 1977 r. oraz jakiś inny, starszy flipper. Na „Bronco" grałem dużo jak na moje skromne możliwości finansowe. I tak się zaczęło. W tamtych czasach żeby zagrać na flipperze trzeba było nieraz czekać nawet dwie godziny, bo takie było oblężenie maszyn. Marzenie o własnej było już tyl konsekwencją tej sytuacji. Mam listę życzeń i krok po kroczku automaty z niej pojawiają się w mojej kolekcji. Staram się w ten sposób zebrać te tytuły, które szczególnie sporo mnie kosztowały w przeszłości - mam na myśli wrzucone w nie pieniądze. Dlatego posiadam już wspomnianego „Bronco", później dołączyła „Mata Hari", a z nowszych „Terminator 2", „Getaway" czy „Fish Tales". Jednak najbardziej jestem dumny z numeru jeden na mojej liście - flippera „Haunted House", który ma aż osiem łapek i trzy poziomy! Reszta to trochę przypadkowe zakupy zależnie od okazji. Zdradzę, że na mojej liście jest jeszcze około 20-25 maszyn z czego mniej więcej połowa to stare sprzęty. Pinballe to moja największa pasja, nie muszę na niej zarabiać, ale jeśli się uda to tym lepiej, dzięki temu ma ona podbudowę i może lepiej się rozwijać. Mam także lepsze uzasadnienie dla żony, a dzięki temu syna mogę wkręcać, notabene zwykle mnie on ogrywa...

 
Łukasz: Pierwszy flipper jaki zapamiętałem to „Four Million B.C.” Zobaczyłem go w 1978 lub 1979 r. w krakowskim salonie gier. Utkwił mi w pamięci ze względu na tematykę - dinozaury. W tamtych czasach zdarzało mi się zagrać na flipperach, ale zdecydowanie bardziej pociągały mnie elektromechaniczne automaty strzeleckie i pierwsze gry wideo. Później przez długie lata spędzałem godziny i wydawałem ostatnie pieniądze wpatrzony w monitory. Następnie nadeszły czasy kieszonkowych gier elektronicznych i domowych komputerów. Na flipperach grałem co najwyżej w wersji komputerowej. Dopiero na studiach kumpel wciągnął mnie w te prawdziwe. Wtedy zrozumiałem zasady gry i zachwyciły mnie. Fascynacja pogłębiła się od kiedy zacząłem brać udział w Qulturalnych Mistrzostwach Polski w Grze na Flipperach w warszawskim klubie CDQ. Dość szybko zająłem się także stroną medialną tych zawodów, a z czasem także ich organizacją (oto film promocyjny jednej z edycji MP). Efektem tego było założenie Polskiego Stowarzyszenia Flipperowego, kolejnym krokiem jest Printimus Pinball. Jako dziennikarz i redaktor nie mogłem sobie odmówić pisania o flipperach – popełniłem o nich dziesiątki artykułów w popularnych mediach papierowych i internetowych oraz magazynach i portalach specjalistycznych, w tym także zagranicznych.

 

 

Oto niektóre moje artykuły o flipperach:
„Rzeczpospolita”
miesięcznik „Logo”
parę artykułów na portalu CKM.pl
nowojorski „Nowy Dziennik” (dziennik polski o nakładzie największym poza Polską)
kanadyjska „GazetaGazeta” – główna polska gazeta w Kanadzie
PPE.pl (portal magazynu o grach PSX Extreme)
główny, ogólnoświatowy portal o flipperach Pinball News dla którego opisywałem m.in. kolejne edycje mistrzostw Polski:
XI MP
X MP
IX MP
VIII MP
Do tego współpracowałem z wieloma mediami jako prezes Polskiego Stowarzyszenia Flipperowego, później także szef Printimus Pinball udzielając wypowiedzi do kamery i mikrofonu oraz na potrzeby artykułów, których nierzadko byłem inspiratorem. Oto przykłady:
TVN
Polsat Play
Czwórka Polskie Radio
TVN Warszawa
Hyper+ (Cyfra +)
TVN 24

Część wspomnianych mediów pozyskałem jako patronów. Tak więc mam sporą wiedzę o mediach, umiem prezentować flippery laikom i zainteresować ich nimi.

NASZE DOŚWIADCZENIE I NASZA PASJA: Jak widać jesteśmy od dawna i na różne sposoby związani z flipperami. Kiedyś były naszą rozrywką, od lat są hobby, a nawet czymś więcej – pasją oraz inwestycją i to tak uczuciową, jak i finansową. A co najważniejsze z przyjemnością dzielimy się nią z innymi. Mamy nadzieję, że będziemy mogli zaprezentować Państwu flippery i nasze możliwości.